Taka maniunia byłam

To niesamowite, jak to nasze futro szybko rośnie!

Schronisko w Jastrzębiu-Zdroju

Znajdź nas na Facebooku. Cudowne psy czekają na dom!

Znajdź nas na Facebooku

Pełną gelerię fotek i aktualne aktualności znajdziecie na Facebooku!

Stowarzyszenie Boksery Niczyje

Zapraszamy do Naszych Przyjaciół - pomogli Olimpowi, Zarze, Tysonowi.

Bullterrier Tyson szuka domu

Najlepszy dom poszukiwany :).

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka wątróbkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastka wątróbkowe. Pokaż wszystkie posty

2013-08-19

Ciastka

Cześć!

Obiecanki, cacanki... No tak sobie odkładałam i odkładałam... Ale w końcu mnie natchnęło i wlazłam do kuchni :D Proszę się nie śmiać ;P
Swego czasu na tapecie były ciasteczka psie z wątróbki, więc też postanowiłam spróbować swoich sił. Nie przywiązywałam wagi do przepisu i chyba tego w tej chwili żałuję. No chyba, że już ze mnie aż takie beztalencie kulinarne ;)

Skorzystałam z przepisu zamieszczonego o TUTAJ
według którego tajne składniki to :

3 jajka
1/3 szklanki oleju
0,5 kg wątróbki
2 szklanki mąki
+ dorzuciłam trochę przypraw typu bazylia i oregano - gdzieś widziałam, w którymś przepisie.

Proporcje zrobiłam sobie razy dwa (no dobra... niecałe) ;)
Być może coś pozajączkowałam i dlatego ciasteczka wyszły średnio na jeża - przynajmniej inaczej sobie ten mój końcowy wyrób wyobrażałam.


Śmiesznie zrobiło się już podczas pieczenia, kiedy to ciasto "spuchło" do całkiem sporych rozmiarów. Conajmniej, jakbym tam drożdże wrzuciła ;)
Zrobiła się super chrupiąca skórka, która odlazła od reszty... Wnioskuję zatem, że temperatura podana w tym konkretnym przepisie jest po prostu za wysoka. Ale co ja się tam znam ;)

Dobra, ale żeby nie jęczeć za bardzo i Was nie zanudzać, to pokazuję efekt końcowy :



Od biedy myślę mogą być ;) Dobrze, że całkiem nie spaprałam i nie przypaliłam ;)
W każdym razie Sensi zadowolona, kot też nie narzekał :D

No, a po wyczerpującej o_O robocie w kuchni należy się odpowiednia dawka relaksu...



Jakie Wy macie sprawdzone przepisy na domowej roboty rarytasy? Może jakieś wskazówki, doświadczenia odnośnie ciasteczek wątróbkowych? Może będzie szansa, że następnym razem wyjdą mi lepiej ;)