Witajcie,
W zeszły piątek, tj. 27.09.2013 Sensi przeszła zabieg sterylizacji. Wreszcie! Trochę się nam wszystko przeciągało, głównie z powodu walki z nużeńcem, podanych sterydów na alergię i hormonów podanych na urojoną ciążę. No nie nudziliśmy się...
Jak już udało się ustabilizować stan Sensi na tyle, żeby nie obawiać się powikłań z tytułu powyższych, podjeliśmy decyzję o zabiegu.
W naszym przypadku decyzja była oczywista, przemyślana i przegadana na samym początku, a wręcz już przy wyborze płci czworonoga. Nie wyobrażałam sobie innej...