Witajcie,
Najedliśmy się dziś strachu. Skończyło się na wizycie u weterynarza i zastrzyku.
W nocy Sensi zaczęła się drapać, wiercić. Nie spałyśmy prawie całą noc. Jak zaświeciłam światło okazało się, że całe oczy miała opuchnięte, pojawiły się bąble, które Sensi namiętnie rozdrapywała. Udało sie jakoś doczekać do rana, żeby nawiedzić weta. Dodatkowo w drodze spuchł jej cały pysior. W pewnym momencie myślałam, że zawału dostanę ;)
W tej...